RSS
 

Awantura o Trybunał – wybór sędziów Trybunału.

26 sty

Media i polityków rozgrzewa wojna o Trybunał Konstytucyjny, strony oskarżają się nawzajem, a przeciętny obywatel przestaje mieć pojęcie o co chodzi. Zaciekawiło mnie co jest w tych przepisach, co tak rozgrzewa ;)

Podstawowe zasady działania Trybunału reguluje Konstytucja. W art. 194 jest krótki zapis, że Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Ponowny wybór do składu Trybunału jest niedopuszczalny. Dodatkowo art. 197 wskazuje, że organizację Trybunału Konstytucyjnego określa ustawa. Tylko tyle, albo aż tyle.

Do czerwca 2015 roku była to ustawa z dnia 1 sierpnia 1997 roku o Trybunale Konstytucyjnym.
W art. 5 ustawy powtórzono zapisy Konstytucji, że  w skład Trybunału wchodzi piętnastu sędziów Trybunału, a sędziego Trybunału wybiera Sejm na 9 lat. Dodatkowo wskazane było, że sędzią Trybunału może być osoba, która posiada kwalifikacje wymagane do zajmowania stanowiska sędziego Sądu Najwyższego lub Naczelnego Sądu Administracyjnego, a  kandydatów na stanowisko sędziego Trybunału przedstawia co najmniej 50 posłów lub Prezydium Sejmu. Uchwała Sejmu w sprawie wyboru sędziego Trybunału zapadać miała bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ogólnej liczby posłów.

Nowa ustawa o Trybunale Konstytucyjnym z dnia 25 czerwca 2015 roku zmieniła te zapisy. I o te zmiany jest część sporów o Trybunał. Nie zmieniły się zapisy o wyborze bezwzględnej większości głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.  Wskazano, że sędzią Trybunału może być wybrana osoba, która wyróżnia się wiedzą prawniczą oraz posiada kwalifikacje do zajmowania stanowiska sędziego Sądu Najwyższego a jej wiek jest pomiędzy 40 a 67 lat w dniu wyboru. W stosunku do poprzedniej ustawy pojawiło się zatem ograniczenie w zakresie wieku oraz w zakresie kwalifikacji kandydata. Dodam, że w Konstytucji brak jest takich ograniczeń.  W ustawie wskazano ponadto, że prawo zgłaszania kandydata na sędziego Trybunału przysługuje Prezydium Sejmu oraz grupie co najmniej 50 posłów. Stało się to jednym z punktów spornych. Zazwyczaj prawnicy posługują się spójnikiem „i” co oznacza, że oba warunki łączone tych spójnikiem muszą wystąpić lub spójnikiem „lub” co oznacza, że powinien wystąpić przynajmniej jeden z warunków łączonych tych spójnikiem. Słownik języka polskiego sjw.pwn.pl wskazuje w dziale poradnia, że zasady użycia spójnika „oraz” nie są skodyfikowane. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN w haśle oraz podaje jedynie: „Spójnik oraz bywa nadużywany w języku mówionym, powinien być w nim zastępowany przez spójniki i, a także”. W mojej ocenie jest to niechlujstwo przy tworzeniu projektu ustawy. W uzasadnieniu do ustawy (druk sejmowy Nr 1590 – Sejm VII kadencji) wskazano na potrzebę sprecyzowania kryteriów kandydowania na stanowisko sędziego TK oraz określenia transparentnej procedury wyłaniania grona osób, spośród których grupy posłów lub Prezydium Sejmu zgłaszać mogą kandydatów na to stanowisko. Uzasadnienie sugeruje, ale tylko sugeruje, że w istocie chodziło o spójnik „lub” – spójnik „oraz” w znaczeniu „a także”.  Sama ustawa była skierowana do Sejmu przez Prezydenta w 2013 roku i w zasadzie odgrzana w kwietniu 2015 roku. Wersja uchwalona przez Sejm w czerwcu 2015 roku w tym zakresie znacząco odbiegała od projektu Prezydenta. Sama procedura wskazywania kandydatów była dosyć skomplikowana, zapewniała jednak szeroki wpływ różnych podmiotów na wybór kandydatów, jednak zawierała także sporny spójnik „oraz”. Sporny spójnik jest jednym z argumentów aktualnej większości za naruszeniem procedury zgłaszania kandydatów na sędziów, gdyż prawidłowa powinna być ich zdaniem  interpretacja spójnika „oraz” w znaczeniu „i”.

Kolejnym punktem spornym konfliktu było wybranie sędziów Trybunały na miejsca osób, których mandaty wygasały już po terminie wyborów.  Poprzednia ustawa tego nie regulowała, nowa wskazała, że wniosek w sprawie zgłoszenia kandydata na sędziego Trybunału składa się do Marszałka Sejmu nie później niż 3 miesiące przed dniem upływu kadencji sędziego Trybunału. Gdy mandat wygasał przed przed upływem kadencji, termin na złożenie wniosku, wynosi 21 dni (art. 19 ustawy). Takie zapisy nowej ustawy wymusiły procedowanie nad wyborem sędziów długo przed terminem upływu ich kadencji, a niektórych przypadkach, także przez Sejm, którego kadencja się kończyła przed upływem kadencji sędziego. W ten sposób poprzednia koalicja rządząca dokonała wyboru większej ilości sędziów niż wynikałoby z terminu wygaśnięcia kadencji sędziego. Dodam tylko, że ustawa w wersji złożonej przez Prezydenta wskazywała w art. 23, że zgłoszenie kandydata następuje nie później niż 2 miesiące przed upływem kadencji sędziego Trybunału, jednak cała procedura zaczynała się 6 miesięcy przed upływem kadencji sędziego.

Ostatecznie Trybunał badając zmiany ustaw, uznał, że wybór dwóch sędziów przez Sejm poprzedniej kadencji nastąpił z naruszeniem Konstytucji. Logicznym krokiem było by sędziowie wybrani z naruszeniem Konstytucji złożyli rezygnacje.

Czekam jak rozwinie się  cały spór o Trybunał, czy się strony okopią i będą dalej ostrzeliwać, czy też dojdą do jakiegoś wspólnego stanowiska. Być może to sędziowie Trybunału powinni podjąć jakieś kroki, nie jako Trybunał, ale jako sędziowie. Łącznie sędziów tych jest sześciu, w tym trzech zaprzysiężonych. Do podjęcia kroków nie potrzebują oni żadnych sugestii, są przecież niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Ogólne, Prawo cywilne, Prawo karne

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS